18 lat folkloru w Telewizji Rzeszów
Autor: Jerzy Dynia

Jerzy Dynia, fot. www.gadki.lublin.pl
Jerzy Dyjerzy_dynia.jpgnia
fot. www.gadki.lublin.pl

Było to wiosną 1992 roku. Od niespełna dwóch lat w Polsce południowo-wschodniej ukazywał się samodzielny program Telewizji Rzeszów. Czasu antenowego przybyło na tyle dużo, że można było pomyśleć o programach nie tylko informacyjnych, ale i o publicystycznych, a nawet muzycznych.

Przy aprobacie ówczesnego szefa rzeszowskiego Oddziału TVP, któregoś dnia wiosną tego roku, w godzinach popołudniowych, dziennikarz Telewizji Rzeszów Jerzy Dynia pojechał do wsi Dąbrowa koło Trzciany.

Towarzyszyli mu operator kamery Zbigniew Słowik i jego asystent Sławomir Stanio. W tej właśnie wsi przed laty mieszkał nie żyjący już wtedy skrzypek Władysław Łoboda. Kapela Władysława Łobody była sławna dzięki wielu audycjom w Rozgłośni Polskiego Radia w Rzeszowie.

W 1992 roku Władysław Łoboda już nie żył, natomiast Jerzy Dynia, który poznał go w czasie pracy w Redakcji Muzycznej Rozgłośni Polskiego Radia w Rzeszowie, postanowił zobaczyć co w tej wsi pozostało z tradycji ludowego muzykowania . Wyjazd był owocny.

Spotkał się z kapelą, której kierownikiem był trębacz Ludwik Czachor. Wraz z nim grali skrzypkowie Stefan Franczyk i Edward Przywara, sekundzista Krzysztof Ignas oraz kontrabasista Józef Czech. Niektórzy z nich - niestety - już nie żyją. Natomiast w grupie śpiewaczej występowały bardzo młode wówczas: Iwona Bąk, Ewa Czachor, Marzena Długosz, Małgorzata Fularz i Marta Pająk. Nagranych wówczas zostało 5 utworów.

W środę, 17 czerwca 1992 roku, ukazał się pierwszy program, który zapoczątkował cykl prezentujący folklor w Telewizji Rzeszów.

Początkowo programy te miały mieć tytuł Z kamerą i mikrofonem przez rzeszowską wieś. Miały nawiązywać do jego audycji folklorystycznych, które nagrywał w latach 70' i 80' w Radiu Rzeszów. Uczennica rzeszowskiego Państwowego Liceum Plastycznego Anka Pieronik opracowała oryginalną planszę. Dziś trudno już dojść do tego jak doszło do zmiany tytułu na Spotkanie z folklorem. W jednym z pierwszych programów tego nowego cyklu telewizyjnego wystąpiła zaliczana do najsłynniejszych na Podkarpaciu krośnieńska kapela Stachy.

Do udziału w jednym z następnych programów Jerzy Dynia zaprosił działającą przy Fabryce Obuwia Sportowego w Krośnie Kapelę Jacoki. W plenerach malowniczych ruin zamku w Odrzykoniu nagrana została wówczas na okarynie przez kierownika kapeli Leopolda Guzika melodia, która stała się sygnałem Spotkań z folklorem.

Podczas tej sesji nagraniowej utrwalona również została na taśmie magnetowidowej piosenka o kukułeczce. Propozycję jej nagrania autor programu przyjął bez entuzjazmu, uważając ją za mało ludową, wywodzącą się raczej z grupy piosenek towarzyskich. Jak wspomina po latach, okazało się, że tak do końca nie miał racji. Kukułeczka stała się w przyszłości jednym z hitów rzeszowskich koncertów życzeń.

Była jeszcze jedna piosenka, która zdobyła sobie wśród telewidzów szczególną popularność : "Spod kamienia woda tryska..." Śpiewała ją solistka Kapeli Piotra Przybosia z Bukowska k/ Sanoka.

Po krośnieńskich kapelach Jacoki, Stachy, Swaty, Kamraty Pogórzanie, przyszła kolej na kapele z pogranicza podregionów rzeszowskiego, przeworskiego, lasowiackiego. Furorę robił Władysław Pogoda skrzypek i śpiewak ludowy z kolbuszowskiej kapeli. Jedna z jego najpopularniejszych piosenek zaczynała się od słów "Wara chłopcy wara , od mojej kochanki, bo się napijecie czerwonej maślanki". Chodziło oczywiście o groźbę rozbicia nosa konkurentom "smalącym cholewki" do dziewczyny .

Na początku nowego stulecia, poczynając od roku 2000 w swoich programach Jerzy Dynia gościł kapele z okolic Dynowa. Występowali: Bachórzanie, Ostrzewianie, Przysietniczanie, Dynowianie oraz Lubeniaki, Jany z Niebylca i Kapela Wójta Tycznera z Tyczyna. Na początku obecnego stulecia doszło do nagrań kapeli rodzinnej Pudełków ze śpiewaczką i sekundzistką Elżbietą Siry, Kapeli z Gniewczyny Trynieckiej, w której śpiewała Zofia Sokół kapeli rodzinnej Zagrodzianie z Łąki oraz kapeli Widelanie z Widełki.

Sporo miejsca w swych programach poświęcał najstarszym ludowym skrzypkom. Henryk Kretowicz, Jan Jakielaszek, Stanisław Wyżykowski, Jan Marzec, Jan Cebula, Jan Marek, Albina Kuraś - mogli wystąpić dzięki nagraniom dokonanym podczas organizowanych w Nowej Sarzynie konkursów nazywanych Majdanówką

Z kamerą bywał też w rzeszowskim WDK podczas grudniowych Spotkań cymbalistów. Władysław Chochołek, Edward Markocki, czy grający na cymbałach przedstawiciele młodszego pokolenia występowali w Telewizji Rzeszów wielokrotnie.

Działają na Podkarpaciu także zespoły pieśni i tańca prezentujące na scenach folklor opracowany artystycznie. Wiele satysfakcji sprawiały Jerzemu Dyni spotkania z Bandoską, Połoninami, Resovią Saltans, sędziszowskimi Rochami, a ostatnio z Lasowiakami ze Stalowej Woli i odradzającymi się Rzeszowiakami z Mielca.

Prezentował również zwyczaje i obrzędy. Są w województwie podkarpackim zespoły specjalizujące się w opracowywaniu na scenę tej dziedziny życia dawnej rzeszowskiej wsi. Prezentowali je na ekranach telewizorów Lipiniacy z Lipinek, Graboszczanie z Grabownicy Starzeńskiej, Straszydlanie ze Starszydla, Górniacy z Kolbuszowej Górnej, Mazurzanie z Mazurów, Lubatowianie z Lubatowej .

Jerzy Dynia wyjeżdżał kilkakrotnie za granicę nie tylko jako realizator programów, ale też jako kamerzysta. Powstały w ten sposób relacje z koncertów na festiwalach folklorystycznych zespołu Rochy z Sędziszowa Młp we Włoszech i na Litwie, również na Litwie Bandoski, a także Zespołu Tradycja z MDK w Rzeszowie w Budapeszcie i na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Młodych w Charkowie.

Uzbierało się tych programów w Archiwum Telewizji Rzeszów sporo. Kto wie czy nie ponad 700. Z Jerzym Dynią pracowało na planie zdjęciowym kilku operatorów kamer Telewizji Rzeszów.

Sporo utrwalił na taśmie magnetowidowej Zbigniew Słowik. Pracowali również Lucjan Góźdź, Paweł Teichman, Dariusz Jadach, Sławomir Stanio, Jan Grudysz, a wszyscy wspierani przez Ryszarda Filipowicza, Daniela Marciniaka, Jacka Bernaczka, Tomasza Lewandowskiego.

Od pewnego czasu do tego grona dołączył Krzysztof Rączka przed którego kamerą, od kwietnia 2001 roku zapowiadane były programy z nowego cyklu Mapa Folkloru Podkarpacia. W tym cyklu prezentowane są materiały pochodzące z lat ubiegłych. Opracowywali te programy na stanowiskach montażowych Józef Sowiźrał, Marek Kołton, Paweł Nycz, Grzegorz Gurgul. Jak widać grono współpracowników było stosunkowo duże, ale taka jest specyfika telewizji .

Każdy człowiek, który coś tworzy, oczekuje aprobaty i autor spotyka się z nią ze strony telewidzów bardzo często. Mimo, że sytuacja w polskim ruchu amatorskim jest bardzo trudna, zespoły ludowe nadal grają, śpiewają i tańczą, z myślą o zachowaniu od zapomnienia rodzimej tradycji, polskiej kultury.

* * *

W lutym tego roku po 18 latach emitowania programów folklorystycznych w TV Rzeszów, została zawieszona ich produkcja ze względu na drastyczne zmniejszenie środków finansowych dla naszego Ośrodka.

* * *

Za propagowanie folkloru i jego dokumentację w Radiu Rzeszów, a następnie w Telewizji Rzeszów Jerzy Dynia otrzymał kilka odznaczeń państwowych. Został również uhonorowany m.in. medalem im. Franciszka Kotuli oraz dwukrotnie nagrodą I i II stopnia jego imienia. We wrześniu 2005 roku otrzymał najważniejszą w Polsce dla folklorystów, prestiżową nagrodę im. Oskara Kolberga. W maju 2009r za propagowanie ludowej kultury w Telewizji Polskiej otrzymał Srebrny Krzyż GLORIA ARTIS. Od roku akademickiego 2008/2009 jest wykładowca na Wydziale Teatru Tańca w Bytomiu będącej Filią PWST w Krakowie. Młodym tancerzom przekazuje wiedzę na temat polskiej muzyki ludowej.

Wyświetlono: 2787 razy. Zamieścił: Krzysztof Butryn 2010-06-10 14:21:24
Modyfikował: Krzysztof Butryn 2010-06-11 08:07:24