| Aktualności |
| Relacje |
25 czerwca (Polskie Radio II)
Magazyn Źródła, godz.12.00
Piątkowe Źródła poprowadzimy dla Państwa prosto z Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu. Bezpośrednia relacja, rozmowy z muzykami i organizatorami.
Od 15 maja w Muzeum Etnograficznym w Toruniu oglądać będzie można wystawę Wampiry, strzygi i spółka opowiadającą o ludowych metodach ochrony przed złym wpływem zmarłych. Wystawa przyjedzie do Torunia z Rumunii, z Muzeum Wsi Banackiej w Timiszoarze.
Banat – kraina położona w południowej części Wielkiej Niziny Węgierskiej, na terenie Rumunii, Serbii i Węgier – słynie z licznych opowieści o wampirach. Właśnie na ich podstawie powstał scenariusz wystawy.
Najważniejszą jej część stanowią więc relacje podróżników i badaczy, którzy na własne oczy widzieli działania ludzi dążących do unieszkodliwienia wampirów i strzyg. Wszystkie te praktyki związane były z wiarą w możliwość powrotu zmarłych z grobów pod postacią demonów szkodzących żywym. Zapobiec temu mogło wiele czynności, do których wykorzystywano liczne przedmioty codziennego użytku.
Wystawa, na którą oprócz dawnych relacji, składają się również eksponaty, fotografie i filmy, opowiada o świecie ludowej magii będącej reakcją na zło płynące z zaświatów. Człowiek od wieków starał się zrozumieć otaczający go świat, szukał wyjaśnień zjawisk codziennych oraz niezwykłych. Tłumaczył je istnieniem i działalnością istot pozaziemskich.
W Rumuni „dziwne” zachowania, groźne choroby czy niespodziewane śmierci uważano za skutek aktywności dusz zmarłych, które nie trafiły w zaświaty i krążą po świecie żywych. Dusze takie nazywane są strzygami, marami, upiorami, wilkołakami, wąpierzami lub wampirami.
Na wystawie znajdziemy wskazówki co zrobić, by zmarły nie stał się strzygą, a jeśli już to nastąpiło, jak sprawić, by dotarł do tamtego świata. Istnieje szereg rytuałów zapobiegających przeistoczeniu się zmarłego w strzygę. Zmarły nie wróci na ziemię, jeśli ma ze sobą wszystko, czego mu potrzeba. W trumnie umieszcza się zatem różne przedmioty: monety (kładzie się je na powieki zmarłego lub w jego dłonie, by miał czym zapłacić za swoją podróż w zaświaty), szmaciane lalki symbolizujące krewnych zmarłego (by całą rodzinę miał przy sobie i nie tęsknił za nią).
Przydatny okazuje się sznurek (związuje się nim buty zmarłego, by nie mógł chodzić), igła (wpina się ją w ubranie zmarłego, by przykuła go do trumny na wieki), ziarna maku (wsypuje się je do trumny, by zmarły zajął się ich liczeniem i zapomniał o powrocie). Ponadto na piersi nieboszczyka kładzie się spiralną świecę, zrobioną z zamoczonego w wosku sznurka, długości równej jego wzrostowi. Świecę taką zostawia się później w domu i od czasu do czasu przypala na znak pamięci o zmarłym.
Dusza zmarłego krąży po ziemi do czterdziestego dnia po śmierci. Należy wtedy wystawić na okno wodę, wódkę, talerz mąki i zapaloną świeczkę, by znalazła złożone jej dary. Jeżeli przez noc czegoś ubędzie, oznacza to, że dusza się pożywiła oraz napoiła i powinna pójść w zaświaty. Gdy bliscy uważają, że zmarły ma szczególne predyspozycje do zostania strzygą, wbijają mu w serce gwóźdź.
Według wierzeń strzygą najczęściej zostaje osoba, która urodziła się jako siódme dziecko tej samej płci, urodziła się w owodni lub w chwili narodzin była łysa. W strzygę może się też przeistoczyć nieboszczyk, na którego skoczy kot lub padnie cień mężczyzny, dlatego do pogrzebu przy ciele cały czas ktoś powinien czuwać.
Jeśli nie dopełniło się rytuałów i zmarły stał się strzygą, można go zniechęcić do odwiedzin domu, umieszczając świece w misce z ziarnami kukurydzy i trzymając miotłę trzonkiem w dół. Gdy środki te zawodzą, dokonuje się ekshumacji. By dowiedzieć się, który nieboszczyk przekształcił się w strzygę, trzeba udać się konno na cmentarz. Grób, nad którym koń nie chce przeskoczyć, jest siedzibę strzygi. Należy go otworzyć, wykopać ciało (ciało strzygi nie ulega rozkładowi), wbić w nie kołek lub wyrwać serce i spalić je.
Jeśli strzyga jest szczególnie dokuczliwa, pali się całe ciało. Po tych zabiegach żyjący powinni zaznać spokoju.
Organizatorzy wystawy: Rumuński Instytut Kultury w Warszawie Muzeum Etnograficzne w Toruniu Wystawa ze zbiorów Muzeum Wsi Banackiej w Timiszoarze /Rumunia/
Patroni medialni: Gazeta Wyborcza, KulturaLudowa.pl, etnosystem.pl, Radio WAWA, Radio ESKA, TV Toruń