Czwartek, 17 maja 2012 r. Paschalisa, Sławomira i Weroniki
Wizyt na stronie: 311039 Wczoraj: 318 Dzisiaj: 269 Teraz: 14
Niematerialne dziedzictwo kulturowe
Artykuły, informacje dotyczące niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Czytaj więcej
Nowa KulturaLudowa.pl
Drodzy internauci. Zmieniliśmy nieco wygląd naszego serwisu. Mamy nadzieję, że aktualna szata graficzna oraz stopniowo wprowadzane nowe elementy przypadną Wam do gustu. Swoje opinie możecie wyrazić w sondzie.

Czy podoba Ci się nowy wygląd naszego portalu?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Tylko u nas
ludowe_oskary.jpg Konkurs na najciekawsze wydarzenie folklorystyczne w Polsce
Dyskografia polskiej muzyki ludowej Polska muzyka ludowa na winylach, kasetach i CD

Regionalna Encyklopedia Kultury Ludowej Sylwetki twórców, pisarzy ludowych, opisy regionów etnograficznych

katalog.gif
Studenckie badania terenowe w okolicach Hańska A.D. 2011
Tekst: Aleksandra Karmelita

Wojciechów (gm. Hańsk) - rozmowy z nami, dla mieszkańców odwiedzanych wsi były, okazją do wspominania odległej przeszłości, fot. Barbara Hołub
Wojciechów (gm. Hańsk) - rozmowy z nami
dla mieszkańców odwiedzanych wsi były
okazją do wspominania odległej przeszłości
fot. Barbara Hołub

Kontynuując tradycję badań terenowych nad kulturą ludową, prowadzonych przez kilka już pokoleń pierwszego rocznika studiów magisterskich Instytutu Kulturoznawstwa UMCS w Lublinie, 6 czerwca 2011 roku nasza kilkunastoosobowa grupa ze specjalizacji Folklorystyka i etnologia - pod opieką merytoryczną i organizacyjną mgr Agnieszki Kościuk - znalazła się w gościnnych miejscowościach gminy Hańsk na Polesiu (pow. Włodawa).

Tygodniowy wyjazd badawczy został zorganizowany dzięki współpracy Instytutu Kulturoznawstwa UMCS w Lublinie z Wójtem Gminy Hańsk oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Hańsku.

Nawiązana rok wcześniej współpraca pomiędzy tą poleską miejscowością a kadrą naszego Instytutu zaowocowała już wówczas pierwszym obozem badawczym w okolicach Hańska, a potem podsumowującą go sesją naukową, dotyczącą zagadnień kultury tradycyjnej.

Zachęceni wiedzą o dotychczasowych osiągnięciach, jak również serdecznym przyjęciem przez wójta gminy Hańsk pana Marka Kopieniaka, wyposażeni w niezbędne narzędzia pracy - dyktafony, kwestionariusze (dotyczące między innymi obrzędowości rodzinnej, czyli narodzinowej, weselnej i pogrzebowej, ale także demonologii i wybranych rzemiosł) i zeszyty do notowania - wyruszyliśmy szukać w plątaninie poleskich dróg odpowiedzi na dziesiątki pytań.

O tym, gdzie ciężarna rodziła i kto mógł pomagać przy porodzie; w jakie miejsce wylewano wodę po pierwszej kąpieli dziecka i dlaczego akurat tam; kto uczestniczył w oczepinach panny młodej i jak dokładnie one wyglądały; co znaczy wywracanie stołków po wyniesieniu trumny ze zmarłym z domu; czy słyszano o strzygach, topielcach, płanetnikach; z jakiego powodu, kiedy i przez kogo została postawiona miejscowa kapliczka czy krzyż przydrożny?

Wiedzę teoretyczną, dotyczącą tych i wielu podobnych zagadnień, znaliśmy z literatury przedmiotu i zajęć akademickich. Teraz jednak stanęliśmy przed konkretnym terenem, którego kulturę ludową chcieliśmy poznać. Mieliśmy cenną okazję konfrontacji ze "źródłem" wiedzy dla folklorystów i etnologów - nosicielami tej kultury, ludźmi, którzy zachowali w pamięci tradycje interesującego nas obszaru i są ich bezpośrednimi świadkami.

Bazę noclegową znaleźliśmy nad Jeziorem Białym w podwłodawskiej Okunince, gdzie każdego wieczora, po dniu pracy w terenie, podsumowywaliśmy zebrane informacje, wymieniając się spostrzeżeniami i planując trasę na kolejny dzień.

Udało nam się przeprowadzić około pięćdziesięciu wywiadów w szesnastu miejscowościach gminy Hańsk, a były to wsie: Bukowski Las, Dubeczno, Hańsk, Hańsk Kolonia, Kłębiki, Konstantynówka, Kulczyn (w tym Kulczyn-Pikulawka i Kulczyn-Granie), Kulczyn Kolonia, Macoszyn Mały, Osowa (w tym Osowa-Podlaski), Rudka Łowiecka, Stary Majdan, Szcześniki, Ujazdów, Wojciechów, Żdżarka.

Wymieniane jednym tchem nazwy miejscowości nie powiedzą nic o ludziach, którzy spotykani tam, gotowi byli poświęcić nam czas i odpowiedzieć na nasze pytania. Wiele z poruszanych zagadnień dla naszych rozmówców (informatorów) było oczywistych, gdyż stanowiły one treść ich życia, którą cały czas mają w pamięci.

Dla nas jednak wszelkie usłyszane informacje okazały się niezwykle cenne. Tym cenniejsze, im bardziej rośnie liczba publikacji o kulturze tradycyjnej, a niknie populacja tych, którzy uczyli się topografii swoich okolic zanim poprzecinały je asfalty, umożliwiające nam dziś wygodny dojazd do Kulczyna, Hańska czy Wojciechowa.

Są to jeszcze czasem osoby, których dzień nie liczy się na godziny, minuty i sekundy, ale na pory - przedświty, wschody słońca, południa, zachody, zmierzchy - mające swoje odrębne znaczenie i rytm pełen sensu, jak pory roku i pory ludzkiego życia, po którym dusza idzie do Boga, a ciało - do ziemi. Ale strzec się trzeba i czuwać, kiedy człowiek umiera, bo dusza może wrócić, jeśli nie dość starannie dopełni się wszystkich nakazanych przez tradycję czynności...

Spotkania z informatorami, których wiedza dotycząca tego, co nazywamy kulturą ludową stanowiła bądź nadal stanowi sposób życia, światopogląd ujmujący wszechświat w zamknięte ramy, ma dla folklorysty wartość, którą trudno przełożyć na słowa. Pozwala połączyć w jeden ciąg zdarzenia z odległej przeszłości z czasem bieżącym.

Dzięki rozmowom z mieszkańcami okolic Hańska poznaliśmy historię eksplorowanego regionu. Tę "małą" - osnutą wokół kapliczek czy przydrożnych krzyży, wplecioną w tę "wielką" - związaną z przebywaniem na terenie pogranicza wielu kultur, mieszających się i żyjących we względnej spokojności, przerwanej dopiero uderzeniem nacjonalizmów zapowiadających II wojnę światową.

W tym samym czasie, kiedy nasze dusze folklorystyczno-etnologiczne zajęte były podchodami z Zębem Czasu, dusze kulturoznawcze rozglądały się po okolicach teraźniejszości, by poznać także to, co dziś współtworzy życie okolicznych miejscowości.

Korzystając z okazji Dnia Hutnika, 11 czerwca, obserwowaliśmy współczesne oblicze największego lokalnego przedsiębiorstwa - Huty Szkła w Dubecznie. Mogliśmy przyjrzeć się z bliska procesowi powstawania kolorowych i przeźroczystych, różnokształtnych naczyń, przebiegającemu tak płynnie i zgrabnie, że niektórym z nas zdawało się, iż oglądają spektakl zatytułowany "Balet hutnika", a nie wymagającą pracę w przemyśle ciężkim.

Pod koniec obozu zorganizowaliśmy podsumowujące spotkanie z udziałem Wójta Gminy Hańsk Marka Kopieniaka, Dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Hańsku Ariela Struskiego oraz Dyrektora Instytutu Kulturoznawstwa UMCS w Lublinie Profesora Jana Adamowskiego.

Spotkanie odbyło się w miejscowym GOK-u, gdzie mogliśmy przedstawić naszym Gospodarzom i Panu Profesorowi - który od lat wysyła w teren kolejne pokolenia eksploratorów - relacje z minionych dni. Przybliżyliśmy najistotniejsze z informacji, jakie udało nam się uzyskać i podzieliliśmy się swoimi spostrzeżeniami.

Reszta wieczoru upłynęła w miłej atmosferze pośród rozmów, opowiadań dotyczących wcześniejszych lat badań, ciekawych zdarzeń z życia gminy i przebiegu naszego obozu.

Ostatniego dnia wyprawy mogliśmy uzupełnić naszą wiedzę kulturoznawczą dzięki wizycie w Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego we Włodawie.

Pamiętając opowieści informatorów o przedwojennych sąsiadach, transportach przechodzących przez wieś w stronę Sobiboru, pomocy w ciężkich czasach wojny, wystawiających na próbę więzi międzyludzkie, zwiedziliśmy synagogę i zapoznaliśmy się z wystawą "Z popiołów Sobiboru", ukazującą losy Żydów w latach niemieckiej okupacji.

Do wcześniejszych pokładów czasowych sięgała wystawa "Chłopskie pielgrzymowanie". Tytuł jej metaforycznie odnosi się do drogi życia mieszkańca wsi, która choć toczyła się na niewielkim terenie, była bogata w reguły, konieczne tak do zbudowania domu czy zdobycia pożywienia, jak do zgodnego życia wśród innych.

Ponadto ciekawą wystawę etnograficzną oraz bogatą ekspozycję dotyczącą osobliwości regionu pod względem archeologicznym i przyrodniczym widzieliśmy w Ośrodku Dydaktyczno-Muzealnym Poleskiego Parku Narodowego w Załuczu Starym w gminie Urszulin.

W drodze powrotnej do Lublina zatrzymaliśmy się także w miejscowości Hola w gminie Stary Brus. Ta niewielka urocza poleska wieś poszczycić się może doskonale zachowaną cerkwią z 1702 roku oraz innymi obiektami Skansenu Kultury Materialnej Chełmszczyzny i Podlasia, malowniczo wplecionego w otaczające go lasy, utrzymywanego pracą społeczną entuzjastów, państwa Aliny i Tadeusza Karabowiczów. Obejrzawszy chałupę z ciepłym piecem, wiatrak, stodołę i odwiedziwszy cerkiew, udaliśmy się do Lublina.

Zebrane materiały, około 3000 minut nagrań plus wiele fotografii, zostaną uporządkowane, przetranskrybowane i będą mogły posłużyć jako materiał do przygotowania referatów na planowaną już na luty-marzec 2012 roku kolejną sesję naukową w Gminnym Ośrodku Kultury w Hańsku, poświęconą zagadnieniom kultury ludowej tamtych terenów.

Miejmy nadzieję, że tak nasze rozmowy, jak i nasze prace okażą się owocne dla przyszłych badaczy, a przede wszystkim ocalą od zapomnienia choć część bogatej kultury ludowej Polesia, do której mogliśmy się zbliżyć przez tydzień spędzony w okolicach Hańska.

Wyświetlono: 393 razy.
Zamieścił: Krzysztof Butryn 2012-02-08
Zmodyfikował: Krzysztof Butryn 2012-02-08
Start | Festiwal w Kazimierzu | Dziedzictwo kulturowe | Nagroda im. Oskara Kolberga | Teatry wiejskie | Etno design | Ludowe Oskary | MKiDN | Katalog stron www |
KulturaLudowa.pl © 2008 - 2012 Stowarzyszenie Twórców Ludowych.
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody wydawcy jest zabronione.
Zrealizowano w ramach programu operacyjnego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
projekt graficzny: GRAFKOM Janów Lubelski | realizacja projektu: Extreme Waves